Kleszcze
Małe pajęczaki- wielkie kłopoty
Spacery w lesie, na łąkach, a nawet w miejskich parkach czy przydomowych ogródkach wiążą się z ryzykiem ukąszenia przez kleszcze. Te niewielkie, żywiące się krwią pajęczaki, są w zasadzie wszędobylskie. Są jednak takie miejsca, w których prawdopodobieństwo spotkania kleszcza jest wyższe. Ściśle związane z żywicielem „koczują” wzdłuż uczęszczanych przez zwierzynę ścieżek. Na ofiary czekają też cierpliwie w wysokich trawach. Bez posiłku kleszcz wytrzymać może nawet dwa lata. To sprawia, że jesteśmy na dużo gorszej pozycji w walce z nimi, jednak nie bez szans. Obecnie na rynku dostępna jest cała gama skutecznych środków odstraszających, przeznaczonych zarówno dla zwierząt jak i dla ludzi.
I warto się w nie wyposażyć ze względu na liczne, niebezpieczne choroby, których wektorami są właśnie kleszcze. Wśród nich wyróżnić można takie choroby jak: babeszjoza, borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu czy anaplazmoza. Każda z tych chorób jest niezwykle obciążająca dla organizmu i niesie z sobą poważne ryzyko powikłań, zwłaszcza gdy zaczyna być leczona zbyt późno.
Nie tylko wyżej wymienione choroby stanowią zagrożenie. Ślina kleszczy zawiera substancje mogące działać alergizująco i drażniąco na skórę. Długotrwałe i częste narażenie na ukąszenia mogą zatem prowadzić do pojawienia się stanów zapalnych skóry, owrzodzeń i innych, wymagających specjalistycznego leczenia problemów zdrowotnych. Ponadto liczne ukąszenia w niedługim okresie czasu mogą doprowadzić, zwłaszcza u mniejszych zwierząt (szczeniąt, kociąt), do zagrażającej życiu anemii.
Pamiętajmy zatem o odpowiednio dobranej ochronie dla nas i dla naszych podopiecznych
