Uczone koty

Koty towarzyszą również ludziom nauki. Wielu znanych uczonych lubiło i ceniło sobie ich towarzystwo. Bywały inspiracją do analizy otaczającego nas świata i zjawisk jakie w nim zachodzą.

Nicola Tesla był konstruktorem wielu urządzeń do wytwrzania i wykorzystania prądu przemiennego. Był autorem kilkuset patentów (m.in. silnik elektryczny, dynamo rowerowe, elektrownia wodna, bateria słoneczna). „Gdzie tu miejsce na kota??” zapytacie. 

cat, pet, animals-6463284.jpg

W swojej autobiografii Tesla pisze o najwcześniejszych zainteresowaniach i doświadczeniach naukowych przeprowadzanych wraz ze swoim kotem Mačkiem. Gdy któregoś wieczoru głaskał kota po grzbiecie zauważył iskry przeskakujące z jego dłoni na kocią sierść. To doświadczenie zainspirowało młodego Teslę do pracy nad zjawiskiem elektryczności.

Innym znanym naukowcem z kotem u boku był Albert Einstein. Geniusz potrafił odczytywać nastroje swojego kota. Tygrys często był metaforycznym przykładem’ za pomocą którego Einstein objaśniał działanie różnych uwynalazków. Mawiał, że istnieją dwa sposoby ucieczki przed nędzą życia – muzyka i koty. To stwierdzenie zdaje się potwierdzać jego sentyment do kociego towarzystwa.

Izaak Newton, znany powszechnie odkrywca praw dynamiki oraz grawitacji posiadał kota imieniem Spithead. Jak wszyscy posiadacze kotów dobrze wiedzą, potrafią one swoim niezdecydowaniem burzyć spokój, kiedy akurat jest potrzebny. Ciągłe miauczenie i drapanie w drzwi, aby mogły wyjść a po chwili wrócić może wyprowadzić z równowagi. Legenda głosi, że Newton z tego właśnie powodu kazał wyciąć w drzwiach swojej pracowni otwór i zakryć go kawałkiem skóry aby kot mógł swobodnie wychodzić i wracać.

cat, front door, nature-6946498.jpg